Muzyka

MOTTO

Muzyka jest dla mnie (i zawsze była) czymś niemal najważniejszym w życiu. To ona daje mi największą radość, to ona podtrzymuje mnie w trudnych chwilach. Tylko na niej nigdy się nie zawiodłem... Po prostu nie wyobrażam sobie życia bez niej.

W dzisiejszych czasach może wydawać się to dziwne i staroświeckie, ale słucham muzyki z... tak tak, z płyt CD-Audio. Mam ich całkiem sporą kolekcję (grubo ponad pół tysiąca) i ciągle ich przybywa.

A słucham na trzech zestawach muzycznych:

  • "Salonowy": CD/amplituner stereo Arcam Solo Music + kolumny podłogowe KEF C7 + kable głośnikowe Swans
  • "Sypialniany": CD/amplituner stereo Teac CR-H100 + kolumny podstawkowe Mission 701 + kable głośnikowe Hama AcousticConnection
  • "Gabinetowy": CD Philips CDR880 + DAC Pro-Ject Box + amplituner stereo Denon DRA-365RD + kolumny podstawkowe Boston Acoustics CS 26 II + kable głośnikowe Supra Classic

Całość uzupełniają słuchawki Philips SBC HP910.

Z chęcią podyskutuję/wymienię doświadczenia dot. w.w. zestawów, ulepszeń nigdy dosyć (albo inaczej: lepsze jest wrogiem dobrego).

Na razie nauczyłem się trzech rzeczy:
(i) zwykle nie warto kupować nowego sprzętu; za tę samą cenę dostaniemy kilkuletni (albo wręcz kilkunastoletni), całkowicie sprawny "klocek", który jakością dźwięku i wykonaniem przewyższy ten sklepowy,
(ii) im mniej powszechnie znana jest nazwa producenta, tym prawdopodobniej bardziej audiofilski sprzęt on produkuje :)
(ii) im lepszy masz sprzęt, tym trudniej słuchać muzyki, ponieważ taki sprzęt uwidacznia wszelkie niedoskonałości danego nagrania :(