Książka

MOTTO

Na razie krótka lista książek do których najczęściej wracam. Polecam je wszystkim (nawet tę ostatnią) - dobra rozrywka gwarantowana! Co będzie dalej w tym dziale - sam jeszcze nie wiem :)

Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata
Według mnie najlepsza powieść XX wieku a może nawet i wszechczasów. Szatan urządza bal w przedwojennej Moskwie. Opowieść o tym, że w porównaniu z ludźmi, wcale nie taki diabeł straszny...
Emily Brontë - Wichrowe Wzgórza
Wrzosowiska Yorkshire, głęboka miłość i nienawiść szargające bohaterami, wreszcie zło w czystej postaci... Aż ciarki przechodzą po plecach, tak te wszystkie uczucia i emocje są wyraźnie odmalowane. Po prostu arcydzieło. Próbowałem czytać w oryginale - nie dałem rady :(
J.R.R. Tolkien - Władca pierścieni. Drużyna pierścienia
Pierwsza część słynnej trylogii, wg mnie zdecydowanie najlepsza. Sięgnąłem po to najsłynniejsze dzieło Tolkiena stosunkowo niedawno, może trochę pod wpływem genialnej ekranizacji Petera Jacksona. Było warto. Uwaga na tłumaczenie - niektórym nie podobają się krasnoludy nazywane krzatami, Rivendell - Tajarem itp :)
Stanley G. Weinbaum - Lotofagi
Krótkie opowiadanie o niezwykle inteligentnych... roślinach. Daje do myślenia. Inne opowiadania tego przedwcześnie zmarłego autora (Odyseja marsjańska, Dolina Marzeń, Zwariowany księżyc, Światy warunkowe) są równie dobre.
Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo
Pozycja typowo rozrywkowa na długie zimowe wieczory :) Nieszczęśliwa miłość, uwięzienie, niespodziewane bogactwo, zemsta po latach itp. :)
Daniel Defoe - Przypadki Robinsona Cruzoe
Ech, zawsze chciałem być takim Robinsonem, mieć takie przygody, posiadać na własność całą wyspę :). Ale może jeszcze wszystko przede mną.
Stanisław Lem - Śledztwo
Nie lubię fantastyki Lema. Za to uwielbiam jego kryminały, a takim właśnie jest ta książka. W kostnicach zaczynają się dziać bardzo dziwne rzeczy z nieboszczykami... brrrr.
R. Eisberg, R. Resnick - Fizyka kwantowa
Książka, która już w szkole podstawowej zaraziła mnie fizyką, szczególnie tą współczesną. I za to jestem jej wdzięczny. A w dowód tej wdzięczności często do niej zaglądam :)